Związek

Razem jest źle i osobno: o mężu, który jest zmęczony

Pin
Send
Share
Send
Send



Niedawno ja i mój przyjaciel usiedliśmy późno w kawiarni. Jest już od 12 lat w związku małżeńskim, żyją dobrze ze swoim mężem, choć często często się kłócą i skandują, ale po 5 minutach się godzą. Rozżarzają się jak zapałki, wypalają się i całują ponownie. Jest dobrym facetem, pracuje w poważnych strukturach, nie idzie w lewo, nosi wszystko do domu i próbuje manifestować swoją miłość.

Kończąc butelkę czerwonego wina, przyjaciel westchnął:

- Wiesz, taki zmęczony mężem. Ta rutyna, codzienne życie, codziennie to samo, niekończące się kłótnie. Po prostu czuję się jak wyciśnięta cytryna, nie chcę iść do domu: wszystko jest takie samo, wieczny Dzień Świstaka. Tak, a on jest także dobry: nie może ponownie przedstawić żadnych kwiatów ani urządzić romantycznej niespodzianki. Myślę, że rozwód może ...

Zawołałam:

- Len, co robisz! Byliście razem tak długo, tyle już minęło. A Vova cię kocha, możesz to zobaczyć od razu! Cóż, kwiaty każdego dnia nie przytłaczają, a niespodzianki nie są zaspokajane, ale zawsze pomaga, troszczy się i żałuje. Jesteś z nim jako dwie połówki układanki, jak igła ze sznurkiem, nie możesz się obyć bez siebie. I znowu: jak on może wiedzieć, jak wyrazić swoje uczucia i miłość? Lub raczej wyrażaj je tak, jak chcesz? Robi to najlepiej, jak potrafi. Każdy ma swój poziom empatii, percepcji i emocjonalności.

Przyjaciel w zamyśleniu odwrócił wzrok:

- Tak, rozumiem wszystko. Przepraszam za rozwód. Niemniej jednak już się przyzwyczailiśmy, pobochilis razem. A jeśli się rozwiedziemy, znajdzie innego, a ona wszystko przygotuje? Wszystko, co przezwyciężyłem z nim od wielu lat i które od niego uczyniłem?

Długo siedzieliśmy w kawiarni, wypiliśmy drugą butelkę wina, rozmawialiśmy, argumentowaliśmy, argumentowaliśmy. Ale nie doszli do wniosku: co robić i jak być.

Następnego ranka obudził mnie telefon. Zadzwoniłem do przyjaciela.

- Wyobraź sobie, Vovka kupiła 2 bony na Filipiny, wyjeżdżamy za tydzień! Na początku nawet w to nie wierzyłem! Widzisz, jak cudownie jest ze mną, więc dziękuję wczoraj za wybicie mi wszystkich złych myśli. Przecież myślałem, że wrócę wieczorem do domu i natychmiast przedstawię mu wszystko na temat rozwodu. Słuchałem ciebie, zmieniłem zdanie. A dziś rano taka niespodzianka!

Lenka ćwierkał i ćwierkał w telefonie, a ja zamknęłam oczy i uśmiechnęłam się. Cieszę się z obu z nich i myślę, że zasługują na szczęście!

Pin
Send
Share
Send
Send