Historia miłosna

Uwielbiam kochankę mojego męża


Jesteśmy małżeństwem od 10 lat. Mamy dwoje wspaniałych dzieci, kochaliśmy się, planowaliśmy przyszłość i wszystko wydawało się w porządku. Ale pewnego dnia mój świat się zawalił. Po prostu się rozpadł, gdy rozpada się dom kart. Mój mąż poszedł do drugiego. Zostawił mnie z dwójką małych dzieci, zdradzonych, upokorzonych, zdeptanych w brudzie i uczynił samotną matkę. Okazało się, że spotkał się z tą kobietą od 3 lat. I nic nie wiedziałem, wierzyłem w jego fałszywe obietnice, jak kompletny głupiec.

Natychmiast zgodziłem się na rozwód. Żal mi siebie, współczułem dzieciom i zrozumiałem, że to będzie najlepsze wyjście. Nienawidziłem kobiety, do której poszedł. Nienawidziłem jej wszystkimi włóknami mojej duszy, źle mu życzyłem, spędziłem wiele nieprzespanych nocy, pochowany w poduszce i myśląc o tym, że jest lepsza ode mnie. Młodszy, piękniejszy, szczuplejszy? A może jej ciało jest bardziej stonowane i elastyczne niż moje, a jej piersi nie są obwisłe, ponieważ nie ma dzieci.

Moje dzieci poszły odwiedzić ojca, zabrał je na weekend. Jego nowo stworzona żona doskonale je potraktowała: gotowała pyszne jedzenie, grała w gry, przemyślała różne rozrywki i spacerowała po parku. Dzieci wróciły do ​​domu podekscytowane i szczęśliwe, opowiadając mi zabawne historie o „nowej ciocie taty”. Uśmiechnęłam się przez łzy, a moja nienawiść wybuchła jeszcze bardziej.

W pewnym momencie poczułem, że to nie może już trwać, że wkrótce po prostu spłonę ze złości. Zapisałem się na trening psychologiczny i po kilku sesjach zdałem sobie sprawę, że aby przetrwać i przezwyciężyć moje negatywne i irytacje, należy stawić czoła samemu sobie z własnym problemem.

Nadszedł dzień X. Usiadłem w kawiarni, przygryzając wargi do krwi, gotów w każdej chwili się wyrwać i uciec, gdziekolwiek nie spojrzałem. Czekałem na nią. Pani męża. Bałam się, że w porównaniu z nią wyglądałabym starsza, grubsza, bardziej wyuzdana i bardziej nieszczęśliwa. Potem weszła. Miała na sobie dżinsy i lekką koszulkę, włosy miała ściągnięte wysoko, idealny manicure i pedicure. Podeszła do mojego stołu i uśmiechnęła się. Uśmiechnąłem się i wyrzuciłem z siebie: „Dziękuję, że jesteś dobry dla moich dzieci”. Powiedziałem to mimowolnie, pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy. Roześmiała się i zaczęła mi mówić, jak są cudowne. Spojrzałem na nią i zrozumiałem, że była idealna dla mojego byłego męża. Wypuściłem powietrze, jakby z mojej piersi spadł ciężki kamień.

Zaprzyjaźniliśmy się z nią. Nie najbliżej, ale ci, którzy mogą rozmawiać przy filiżance kawy lub dzielić się problemami, aby uzyskać wsparcie. I zdałem sobie sprawę, że nasz gniew i nienawiść w każdym przypadku wymagają uwolnienia i przesunięcia. I najprawdopodobniej okaże się, że wcale nie jest zła, ale coś życzliwego i przyjemnego.

Obejrzyj film: NV#145 Dlaczego mąż zostawia żonę? (Luty 2020).