Życie

Historia o tym, jak dziewczyna najwyższej kategorii przypadkowo trafiła w transport publiczny

Pin
Send
Share
Send
Send



Chcę ci nadal opowiadać historie o mojej super zamożnej przyjaciółce Alenie, która jest typowym podtypem społeczeństwa wyższego, rozpraszając sumy z kilkoma zerami po prawej i lewej stronie. Pozwólcie, że przypomnę, że jednocześnie poczucie własnej wartości Aleny unosi się niemal do nieba, a sama dziewczyna, która nie osiąga poziomu gwiazd, z pogardą nazywa ich „łotrzykami”.

Oczywiście Alain bajecznie otacza się rzeczami, po prostu nieprzyzwoicie drogie i uważa, że ​​nie jest warta niczego mniej. W swojej kolekcji samochodów, po prostu milczę, z wyjątkiem tego, Alena ma osobistego kierowcę Romana, który za opłatą niesie dziewczynę, gdy nie jest w stanie sama wsiąść do samochodu.

Ale nie tak dawno temu Alena była dla niej zwyczajna. Spełnił się jej najgorszy koszmar i najgorszy sen - nastrojone dziecko dostało się do transportu publicznego. Jak ją tam przyniosła - nie powiem na pewno. Albo Alena przeszła szampana poprzedniego dnia, a kierowca nie mógł zabrać jej w odpowiednie miejsce, albo tak było.

Od samego początku wszystko zaczęło się tragicznie. Na przystanku pod mieszaniną moskiewskiego deszczu i śniegu padała platynowa blondynka w śnieżnobiałym futrze z norek i kolorze jej butów na wysokich obcasach. Osady się nie zatrzymały, futro zamieniło się w obskurną bestię, a buty bezlitośnie nabrały brudnego szarego koloru.

Potem podjechał prawy autobus i tłum ludzi, stojących na przystanku autobusowym, rzucił się w jego stronę. Wahając się i nie przyzwyczajając do tak szybkiej reakcji, Alain dumnie potknął się na piętach w kierunku autobusu, który był już prawie zapakowany w oko. Ledwie ściskając ostatni krok, Alena z przerażeniem uświadomiła sobie, że ledwo może oddychać. Była tak mocno zaciśnięta przez ludzi, że nawet nie mogła zrobić kroku, a nawet odwrócić głowy.

Drzwi zatrzasnęły się i autobus jechał powoli. Potem Alyona spojrzała w dół i zauważyła, że ​​podłogi jej eleganckiego futra bezlitośnie zatrzasnęły drzwi autobusu. „Hej, ty kierowcy, przestań! Otwórz drzwi! Nacisnąłeś mi futro! ”- krzyknęła Alena. Ciotka stojąca obok niego z plecakami w rękach i praktycznie bezzębna powiedziała: „Nie możesz krzyczeć. Nadal nie usłyszę. I nie figi w płaszcze norek, aby chodzić! Tego właśnie potrzebujesz. ” Alyona ze zdumieniem milczała i nie mogła nawet odpowiedzieć właściwie.

Szukając pomocy i ochrony, odwróciła głowę w drugą stronę. Ale zdrowy człowiek, stojący poniżej 190 lat, stał blisko niej, w roboczym kombinezonie, z kurtką i czapką z rozpiętymi na czubku uszami. Od chłopa bezlitośnie uderzonego potem, olejem napędowym i czymś nieopisanym, a szczególnie śmierdzącym. Alyona odetchnęła głęboko i wstrzymała oddech, a mężczyzna uśmiechnął się, ochrypły i mrugając powiedział: „Hej, piękna, możesz zostawić telefon? Zadzwoń, miłego czasu, m? Nie odmawiajcie, jestem mężczyzną, to jest konieczne!

Alain był przerażony, szybko odwrócił się do bezzębnej ciotki i zaczął modlić się, by podróż zakończyła się jak najszybciej. Potem ktoś mocno pchnął ją w żebro i w jego uchu krzyknął paskudny kobiecy głos: „Czy zapłaciłeś za podróż, kradzież? Chodź, a ja wypiszę grzywnę! Słuchaj, warto, mam futro, ale nie chcę płacić! Tym razem dyrygent przemówił, która, kładąc ręce na pasku, zawisła nad Alyoną.

„Tak, będę płakać, że krzyczysz!” - dziewczyna zerwała się. „Ile potrzebujesz? Proszę bardzo! ” Alyona wlała garść pięciu tysięcy banknotów do ręki dyrygenta. Nieufnie ścisnęła pieniądze w dłoniach i, zwracając się do śmierdzącego wuja, powiedziała: „Vo daje. Absolutnie szalony. Nadal się ze mnie wyśmiewasz? Papiery narysowane dla mnie popychają i myślę, że wierzę? Budujesz z siebie bogatego?! ”, - to już odnosiło się do Aleny.

Potem autobus się zatrzymał, drzwi otworzyły się z sykiem, a Alena, opierając się na nich, zeszła po schodach, kierując się prosto w półmokłą mokrą kałużę. Wysoki wujek, widząc to, gwizdnął i wybiegł za dziewczyną. Podbiegł do niej, złapał ją za ręce i zaczął ją podnosić. „Co robisz, musisz myśleć głową, zostań tam i tak dalej. Ale nie boli, kości są nienaruszone? Alyona, wstając, splunęła pod jej nogami, ze złością spojrzała na chłopa i powiedziała: „Tak, idź wujku. On ... ” A ona kuśtykała w swoim obnażonym mokrym futrze i obcasie na jednym bucie. A mężczyzna pozostał z otwartymi ustami, nie rozumiejąc, co zrobił źle.

Obejrzyj film: A Swedish Elephant - En samtidsskildring av dagens Sverige (Listopad 2020).

Pin
Send
Share
Send
Send