Związek

3 zwroty, których uczciwy człowiek nie chce usłyszeć od ukochanej kobiety


Kompromisujemy, gdy tego nie chcemy. Nie mówimy prawdy, a potem obrażamy się na ludzi, których kochamy. „Mamy szczęście, jesteśmy tak szczęśliwi, że się znaleźliśmy”, mówimy sobie przez zaciśnięte zęby i rozchodzimy się w kątach, gniewając się w sobie nawzajem.

Oto trzy sytuacje, w których często się okłamujemy, a przykłady tego, co należy zrobić, zamiast tego. Pomimo tego, że kłamstwo może wydawać się w tym przypadku dobrym pomysłem, aby oszczędzić uczuć innej osoby, w rzeczywistości powoli zatruwa twój związek cichym, podstępnym oburzeniem.

Kłamstwo nr 1: „Wszystko jest w porządku. Prawda!

Nie, tak nie jest. Gdyby wszystko było dobrze, nie mamrotałeś do siebie i nie zgrzytałeś zębami w rogu. Ale naprawdę nie chcesz tej rozmowy.

Możesz ignorować takie chwile, ponieważ nienawidzisz kłótni i starć. Tak bardzo, że są gotowi powtarzać przez wiele dni: „Czuję się dobrze, przysięgam, po prostu zostaw mnie w spokoju, a wszystko będzie dobrze!”

Właściwa alternatywa: „Ten problem naprawdę mnie niepokoi. Porozmawiajmy o tym wieczorem, po pracy, około szóstej. Widzisz?

Zaplanuj czas, który Ci odpowiada, ale zrób to jak najszybciej. A potem problem nie polega na tym, kto jest winny. Nigdy nie zaczynaj rozmowy z „Nie mogę uwierzyć, że jesteś takim palantem”. Gdy odkładasz rozmowę, twoje emocje powinny być nieco bardziej powściągliwe niż wcześniej.

Rozpocznij rozmowę z „to mnie boli, gdy ...”. Ponieważ bądźmy szczerzy wobec siebie - nie zapominamy, kiedy nas skrzywdzili. Ale kiedy nie wymawiamy naszego wykroczenia, wracamy do naszego normalnego stanu dopiero po chwili. A potem wszystko dzieje się raz po raz. I nagle okazuje się, że oboje jesteście już współlokatorami, którzy ledwo mówią i śpią w przeciwległych rogach łóżka.

Kłamstwo nr 2: „Cokolwiek chcesz, nie obchodzi mnie to”

Czasami może to być prawda. W innych przypadkach po prostu nie chcesz prowadzić rozmowy, która nastąpi po wyrażeniu swoich pragnień. Może chcesz sushi na obiad, a nie pizzę, jak sugeruje twój mężczyzna. A może naprawdę chcesz zobaczyć swoich rodziców podczas ferii zimowych, ale nie powiedziałeś o tym partnerowi. A potem spędzasz wakacje Nowego Roku w towarzystwie swojej rodziny, zmywając swoją niechęć dużą ilością alkoholu. Cokolwiek to jest, pozbawiasz człowieka możliwości, aby dać ci to, czego chcesz, zaprzeczając, że masz pragnienie.

Właściwa alternatywa: „Naprawdę chcę odwiedzić moich rodziców w Nowym Roku. Jak możemy to zrobić? ”

Powiedz mu, czego chcesz. A potem poświęć trochę czasu na negocjacje. Może spędzisz Nowy Rok osobno, ale spotkasz Boże Narodzenie razem. Cokolwiek to jest, wszystko będzie lepsze niż liczenie, ile razy biernie robiłeś to, co chciał, gromadząc je w formie skarg, które następnie doprowadziły do ​​skandalu. Jak już wspomniano w pierwszym akapicie, nie zapominamy o tym. Zamiast tego rozbiegamy się.

Kłamstwo nr 3: „Oczywiście, chcę spędzić z tobą więcej czasu, kochanie!”

„Chodźmy do kina” (żebyśmy nie musieli ze sobą rozmawiać). Może się zdarzyć, że kina uzyskują 90 procent zysków właśnie dlatego, że ludzie są zmęczeni sobą, ale są zmuszeni do wspólnego handlu.

Prawidłowa alternatywa to: „Nie miałbym dziś nic przeciwko wolnej przestrzeni osobistej. Nie jestem na ciebie zła, ale muszę być sama (lub z przyjacielem). ”

Naucz się mówić tę małą rzecz, może zmienić wszystko w twoim związku. Poważnie. Ćwicz w lustrze. Biorąc pod uwagę osobistą przestrzeń kogoś innego i pozwalając sobie na tęsknotę za partnerem, za każdym razem po prostu wzmacniasz swoje uczucia (i poprawiasz seks).

Zrób to. Zacznij już teraz, rezygnując z kłamstwa. I zachęć swojego partnera, aby zrobił to samo. To razem robi ogromną różnicę.