Związek

Strefa dramatu lub komfortu: co powstrzymuje kobiety przed domowym tyranem

Pin
Send
Share
Send
Send



Słuchając w telewizji wiadomości o ofiarach przemocy domowej, prawie każdy normalny człowiek zastanawia się - co zatrzymało kobietę obok takiego mężczyzny? Wśród nas - ogromna liczba kobiet, które mieszkają z nieodpowiednim mężczyzną. Naprawdę, poślubiając lub rozpoczynając romans z taką osobą, nie mogli sobie wyobrazić, kim był? Większość z nich oczywiście wiedziała, że ​​cechy domowego tyrana zaczęły się ujawniać niemal na bardzo wczesnym etapie znajomości. Wtedy pytanie jest inne - czego się spodziewali?

Znam kobietę, która była zamężna trzy razy. I wszystkie trzy razy - dla absolutnie niewystarczających mężczyzn. Pierwszy, wciąż stosunkowo normalny (w porównaniu z pozostałymi dwoma), rozpoczął się od tego, że wybrał wszystkie swoje kosmetyki i założył niesłyszący kombinezon. Więcej. Zabronił jej komunikować się z przyjaciółmi, a później z krewnymi. Mimo to mieszkała z nim przez rok przed wyjazdem.

Drugi poszedł jeszcze dalej - nieustannie ją obrażał, poniżał, zmuszał do seksu wbrew jej woli. Lubił to i wierzyła, że ​​w ten sposób wyraził swoją miłość. Kiedy po raz pierwszy podniósł do niej rękę, wyszła. Niestety, w tym czasie miała już czas, aby urodzić od niego dziecko, które przez długi czas ukrywała przed rodzicami przed byłym mężem.

Po raz trzeci zakochała się w prawdziwym psychopacie, który również miał oczywiste problemy z alkoholem. Zaczął podnosić na nią rękę dosłownie od samego początku ich romansu, ale współczuła temu człowiekowi - jest potencjalnym „nieszczęśliwym”, niezrozumianym przez wszystkich i dlatego agresywnym. Co zaskakujące, ani ona, ani dziecko nie żałowali jej.

Teraz jest samotna - uciekała też od ostatniego męża, ale z trudem. Po długim ukrywaniu się i wreszcie wyjeździe do innego miasta, ponownie szuka. Kogo teraz znajduje - przeraża nawet wyobrażać sobie.

Dlaczego tak się dzieje? Co motywuje kobiety, które mieszkają z takimi mężczyznami?

Psychologowie tłumaczą to syndromem ofiary. Te kobiety najczęściej po prostu nie próbują zmienić sytuacji. Co dziwne, w takich warunkach czują się komfortowo. Ponadto istnieje także poczucie użalania się nad sobą, które jest również zdolne do przyjemności. Z entuzjazmem skarży się swoim przyjaciołom, jakim jest potworem, przerażają ją, by natychmiast go zostawiła, a ona, wzdychając ciężko, mówi: „Kocham go, brzydka”.

W tych cierpieniach - rodzaj strefy komfortu dla takich kobiet. Często działają również jako znakomici manipulatorzy - kto odrzuci nieszczęśliwą kobietę, która jest zmuszona żyć z „tym kozłem” w niewinnej prośbie? Lub nawet w kilku żądaniach?

I wreszcie, złożone relacje, jak inne problemy, stanowią doskonałą wymówkę dla niepowodzeń w życiu. „Mogłem, ale ...” - to często „ale” główny powód.

Czują się nieszczęśliwi - to prawda. Ale bardzo często pasuje to idealnie.

Obejrzyj film: Emocje - 7 prostych lifehack'ów (Może 2020).

Pin
Send
Share
Send
Send