Życie

Młoda piękna żona, która z powodu męża zamieniła się w cioteczną ciotkę

Pin
Send
Share
Send
Send



Rose była doskonała pod każdym względem kobietą. Nie tylko miała wyrafinowaną nazwę Rosa, była również niesamowicie piękna. Rzeźbiony profil, pulchne usta, wysoka elastyczna klatka piersiowa i napięta sylwetka, smukłe nogi i lśniące czarne włosy do pasa.

Żonaty Rosa pojawił się wcześnie - w wieku 19 lat. Nie mając wystarczająco dużo czasu, aby podejść i cieszyć się ich atrakcyjnością, co, muszę powiedzieć, chłopaki zawsze zauważyli, już w wieku 20 lat urodziła syna, po 3 latach córka i po dwóch kolejnych synach. Muszę powiedzieć, że mąż Róży nie dostał ani ryby, ani ptactwa, jak to często bywa w przypadku zbyt dobrych dziewcząt. Dima studiował kurs, pierwsze piękno instytutu praktycznie nie osiągnęło, wszystko okazało się samoistnie i zupełnie przypadkowo. Dwa razy, a już rodzina i dzieci.

Sama Rosa nigdy nie uważała się za piękną, wolała nosić luźne ubrania, wybierała ciemne kolory, przypięła włosy do nierówności i praktycznie nie używała makijażu. Dlatego Dima uważał prawie za posłańca losu i nagrodę Boga - mężczyzna zwrócił na nią uwagę, a ponadto poślubił! Dlatego Rosa zaczęła ze wszystkich sił próbować pokazać Wszechmogącemu, że zasługuje na wszystko, co ma.

Rosa pracowała dwa razy, biegając między domem a przedszkolem, gotowała, czyściła, prasowała i myła, zajmowała się dziećmi, rozwiązywała pilne problemy, odkładała skład na deszczowy dzień i prawie tańczyła z muszką, gdy znokautowała tanie wycieczki dla całej rodziny lokalne sanatorium.

Dima nie wykonał specjalnych gestów w stosunku do rodziny. Wierzył, że dzieci są przywilejem jego żony, spotykał się z przyjaciółmi, uwielbiał pić piwo wieczorami, przerywał od pracy do pracy, dostał pensa i pod każdym możliwym względem złapał swoją żonę i dokuczał jej. Róża dla niego nie była piękna, nie seksowna, nudna, zbyt obsesyjna na punkcie dzieci, chciwa, irytująca, kłótliwa, a także przygotowywała barszcz wcale nie jak jego matka.

Im bardziej Dima zabił poczucie własnej wartości swojej żony, tym bardziej biedna Rosa walczyła o to, by być lepszą i spełnić jego oczekiwania. Gotowałem wszystko smaczniej, starannie czyściłem, starałem się wspierać męża i być z nim łagodnym i troskliwym. Poszła nawet do fryzjera, kupiła nową czarną bieliznę i wąską czarną sukienkę, a do niego buty na wysokich obcasach.

Niestety, jej wysiłki nie zostały docenione. Dima coraz bardziej narzekał, wściekły, nazywał ją bezwartościowym klinem i głupią gospodynią domową. Po kolejnej takiej części „komplementów” Rosa, w bardzo wąskiej czarnej sukience i szpilkach, wybiegła z domu i łzami wędrowała bez celu po ulicach przez 2 godziny, płacząc i przeklinając się, że była tak niezdarna jak świr. Była tak pogrążona w sobie, że nie zauważyła podziwiających spojrzeń mężczyzn, komplementów na szlaku i sygnałów przejeżdżających samochodów, które oferowały, by podnieść piękną kobietę.

W miarę upływu czasu Rosa wciąż walczyła z dwoma zadaniami i wciągała wszystko na siebie, a Dima także leżał z puszką piwa przed telewizorem w skarpetkach pełnych dziur i krytykował przegraną żonę.

Pewnego dnia, po ciężkim dniu, Rose zmęczona oparła się o ścianę naprzeciw lustra. Wyglądała na niewiarygodnie chudą, zgarbioną, wychudzoną ciotkę po 50 latach. Z mysimi włosami, ziemistą cerą i ogromnymi siniakami pod oczami. Głębokie zmarszczki biły jej w twarz, skóra wydawała się wysuszona, a oczy zniknęły. „Czy to naprawdę ja? Ale mam tylko 35 lat - pomyślała Rosa z przerażeniem. Usiadła na podłodze i cicho płakała ...

Pin
Send
Share
Send
Send